Operatorzy telekomunikacyjni bez problemu podpiszą z klientem nową umowę. Problemy pojawiają się wtedy, gdy chcemy podziękować operatorowi za usługi. Wtedy firmy telekomunikacyjne nie spieszą się z załatwieniem niekorzystnej dla nich sprawy.
Gazeta Wyborcza w ramach prowadzonej akcji ”Telekceważeni” opisała przypadek klientki komórkowej sieci Orange , która chciała rozwiązań umowę z operatorem. Klientka złożyła wniosek o rezygnację z telefonu. Po kilku dniach okazało się, że pismo nie dotarło do operatora.
Podobny przypadek ta sama klientka miała pod koniec 2007 roku. Z powodu śmierci dziadka abonentka wnioskowała do operatora o wyłączenie jego telefonu. - Faks musiałam wysyłać cztery razy, bo dziwnym trafem w ogóle do nich nie docierał - mówi Gazecie Wyborczej klientka.
Rzecznik sieci Orange w rozmowie z dziennikarzami przeprosił czytelniczkę za kłopoty i zapewnił, że w jego firmie ”generalnie nie ma problemów z przepływem faksów z rezygnacją”. Zapewnia, że analiza faksów oraz wprowadzenie ich do systemu nie trwa dłużej niż jeden okres rozliczeniowy.
Pod adresem wyborcza.pl/telekcewazeni Gazeta publikuje listy od czytelników, którzy opisują swoje negatywne przygody z polskimi operatorami telekomunikacyjnymi.
Źródło: GazetaWyborcza / www.media2.pl
Trudne rozstanie z operatorem
Komentarze
Brak komentarzy. Dodaj poniżej swój komentarz do artykułu.