Czarne chmury nad pomarańczową siecią. Zazwyczaj dla operatorów telekomunikacyjnych dużym problemem są uciekający klienci. Komórkowa sieć Orange dodatkowo musi walczyć z masowo uciekającymi kluczowymi menedżerami, których z chęcią przyjmuje konkurencja.
Najważniejszy pracownicy komórkowej sieci Orange odchodzą, skarżąc się na brak wizji rozwoju i ich marginalizację - informuje piątkowy Puls Biznesu. W ciągu ostatniego roku PTK Centertel opuściło wiele znaczących pracowników, m.in. Iwona Kossmann - szefowa marketingu, Beata Białkowska - szefowa segmentu prepaid i mix, Michał Sobolewski - szef postpaidu czy Wojciech Muszyński - dyrektor departamentu strategii. To tylko niektóre nazwiska z długiej listy.
Z doświadczenia uciekających korzysta konkurencja. Według Pulsu Biznesu, byli menedżerowie OranÂge trafiają do na eksponowane stanowiska m.in. w PTC (sieć Era i Heyah ) czy w Polkomtelu (sieć Plus i Sami Swoi ).
Odchodzący menedżerowie sieci Orange anonimowo zdradzają dziennikowi, że wszystko (procedury, procesy, menedżerowie) przychodzi teraz z Telekomunikacji Polskiej i działa na szkodę Orange. Odchodzący twierdzą, że nie widzą w przyszłości w sieci Orange.
Pogorszyła się także atmosfera między pracownikami. - Nie ma wizji rozwoju, nie wiadomo, kto jest za co odpowiedzialny - mówi Pulsowi Biznesu jeden z byłych menedżerów.
Źródło: Puls Biznesu, www.media2.pl
Z Orange uciekają menedżerowie
Komentarze
Brak komentarzy. Dodaj poniżej swój komentarz do artykułu.