Może konkurować z dzisiejszymi średniakami
Ponieważ Samsung Galaxy S7 swego czasu był modelem flagowym, a więc reprezentacyjnym otrzymał bardzo dobre podzespoły i śmiało szybkością działania ciągle może konkurować z dzisiejszymi średniakami. Mamy tu bowiem 8-rdzeniowy Samsung Exynos 8890 z 4 GB pamięci RAM. Tyle samo mamy w Samsungu Galaxy S9, który swoją premierę miał ponad 2 lata później. Generacje 10 i 20 już wyraźnie wyprzedzają Samsung Galaxy S7, jednak smartfon ciągle może działać szybko i sprawnie i obsługiwać grafikę w jakości 4K. W kwestii łączności Bluetooth jest nieco w tyle za dzisiejszymi modelami, nawet tymi średniopółkowymi, gdyż mamy tu wersję 4.2, a obecna 5-tka daje jeszcze większe możliwości. Tym modelem mogą być nieco zawiedzeni miłośnicy selfie, wszak mamy tu 5 MP matrycę i tego nie da się przeskoczyć nawet obróbką i upiększaniem. Jednak zdjęcia aparatem głównym 12 MP robią ciągle dobre wrażenie. Oczywiście warto korzystać z optymalizacji scenerii i dedykowanych trybów w niesprzyjających warunkach. Dodatkowo można je zapisać w formacie RAW, co ułatwia obróbkę, np. na komputerze. Warto podkreślić, że to w tym modelu Samsung po raz pierwszy zaprezentował światu technologię Dual Pixel, zwiększającą możliwości migawki w trudnych warunkach.
Czy zatem warto zainwestować w Samsung Galaxy S7 w 2020 roku?
Jeśli nie jesteś jakimś ultra fanem selfie i wystarczą Ci te dobrej jakości, które możesz zaprezentować na portalach społecznościowych, ale niekoniecznie wywoływać w większej rozdzielczości, to ten model na pewno spełni Twoje oczekiwania. Ponadto ekran o rozdzielczości 5,1 cala będzie atutem przy codziennym użytkowaniu, tym bardziej że ma znakomitą ostrość 576 ppi, której próżno szukać wśród wielu obecnie produkowanych średniopółkowych modeli. Ciągle imponuje szybkością działania, a wygląd wciąż jest nowoczesny i przystający do obecnie produkowanych urządzeń. W podróży nakręcisz nim całkiem niezłe filmy w jakości 4K, zatem na Instagram czy Youtube będą jak znalazł, choć aby obraz był „jak żyleta” polecamy jednak Full HD, gdzie można skorzystać z cyfrowej stabilizacji obrazu. Dodatkowo dostępny jest bezpośredni streaming na Youtube. Zapłacisz za nowy model połowę mniej, niż kosztował w 2016. Zatem, czy warto dłużej się zastanawiać?
Komentarze
Brak komentarzy. Dodaj poniżej swój komentarz do artykułu.